Idąc w kierunku autobusu rozmyślałam o blondynie. Zastanawiał mnie fakt, że to akurat na mnie zwrócił swoją uwagę po wejściu do klasy, zastanawiał mnie fakt, że pomógł mi gdy Młody rzucił się na mnie z pięściami.
- Czyżby kolejna miłość ? A może kolejny frajer czekający na to by kogoś zranić ? - po głowie chodziło mi pełno myśli.
Wtedy poczułam na sobie czyjś wzrok.
- Czego ? - zapytałam odwracając się w stronę kumpeli, która najwyraźniej biegała za mną całą drogę, gdyż była bardzo zmachana.
- Emilia chodź szybko, chodź - krzyknęła po czym złapała mnie za rękę i zaczęła ciągnąć w kierunku szkoły.
- Ale..ej , a autobus ? - powiedziałam lekko zdezorientowana.
- Kuba, Młody no chodź...! - ponownie podniosła na mnie głos, ale tym razem wiedziałam, że Majka nie żartuje.
Biegnąc w stronę chłopaków wywaliłabym się chyba z trzy razy, jak nie więcej.
- Pieprzona zima. - skomentowałam w myślach, a następnie przyspieszyłam...
Po jakiś dwóch minutach byłyśmy już na miejscu. Przed szkołą panował straszny chaos, gdyż wszyscy zaczęli się właśnie rozchodzić.
- Majka tam. - szepnęłam do koleżanki, gdy tylko zobaczyłam blondyna leżącego na ziemi, a następnie obie podeszłyśmy do chłopaka klękając przy nim
- Żyjesz? - zapytałam.
- Nie...zrób mi usta, usta - odpowiedział udając martwego, przy czym zrobił " dzióbka "
- Chyba śnisz - skomentowałam wstając na proste nogi.
- Oj tam, oj tam. - powiedział, a następnie zrobił to samo
Dopiero gdy chłopak wstał zauważyłam, że ma podbite oko.
- Ej co się tak gapisz, aż tak źle ? - zapytał robiąc tą swoją minę " przede mną nic nie ukryjesz "
- Jesteś cały mokry, nie możesz się tak pokazać w domu...Pójdziesz do mnie. - zmieniłam temat, a Majka stanęła jak wryta.
- A jak mnie zgwałcisz ? - zaśmiał się podnosząc plecak z ziemi.
- Nie przejmuj się nie będzie tak źle. - odpowiedziałam spoglądając na Kubę, a następnie na kumpele.
- To ja żegnam was zboczeńce - odezwała sie Majka po czym odwróciła się i ruszyła w stronę szkoły.
Następnie oboje spojrzeliśmy na siebie znacząco i ruszyliśmy w kierunku przystanku autobusowego. Gdy autobus stanął przed moimi oczami i otworzyły się drzwi weszłam do środka, a zaraz za mną blondyn.
- Może tutaj ? - zapytał wskazując na wolne miejsce na przodzie.
- Mhm - przytaknęłam siadając koło okna, a chwile potem poczułam jak chłopak rozpycha się na siedzeniu obok.
Jadąc autobusie prawie w ogóle się do siebie nie odzywaliśmy, tylko od czasu do czasu spoglądałam na niego ukradkiem , dostrzegając ten szeroki uśmiech i oczy, które w tym momencie były przepełnione szczęściem.
- Zimno Ci ? - zapytał gdy wyszliśmy już z autobusu.
- Z lekka, ale to niedaleko dam radę. - odpowiedziałam chowając ręce w kieszeniach od kurtki.
Wtedy spojrzałam na chłopaka zadając sobie jedno pytanie.
- Co ten głupek znowu robi ?
- Masz - powiedział ściągając ze siebie kurtkę i okrywając mnie nią.
- Zgłupiałeś przeziębisz się...
- Powiedziałaś, że to niedaleko - wtrącił ruszając na przód.
- Głupek - szepnęłam pod nosem.
- Ej słyszałem - skomentował, a ja wtuliłam się z jego zimne ciało.
Kiedy byliśmy przed klatką nasze ciała rozdzieliły się, gdyż było nam trudno przejść przez frontowe drzwi.Następnie weszliśmy na schody i pokierowaliśmy się na piętro na którym znajdowało się moje mieszkanie.
- Otworzysz ? - zapytałam chłopaka podając mu klucze od mieszkania.
- Nie boisz się, że z nimi ucieknę ? - zaśmiał się odbierając ode mnie klucze, a następnie wkładając do zamka.
- Daleko nie uciekniesz. Mam twoją kurtkę
Wtedy zza naszych pleców rozległ się dźwięk otwierających drzwi od mieszkania Młodego w których stanął Marcin. Po jego minie można było wywnioskować, że nie jest w dobrym humorze...
tak więc no...kolejny rozdział za mną.
w sumie jestem ciekawa co wpadnie mi do tego łba.
mam wiele pomysłów na kolejny rozdział no ale.
który wybrać ?
eh...no nic zobaczymy : D
trzymajcie się cieplusio w te mroźne wieczory
pozdrawiam :
jesteśmojądefinicjąszcześcia
ale go zgasiła wtedy co z tą kurtką...
OdpowiedzUsuńnie no genialne, jestem ciekawa co powie Marcin i wgl czy między nimi znowu powstanie jakaś kłótnia.
czekam, czekam z niecierpliwością na następny : D
no przerwałaś w najlepszym momencie no wiesz co pff : <
OdpowiedzUsuńgeniaal :*
czekam na kolejny, mam nadzieję, że pomysłów bd mnóstwo głupku < 3
Genialne jak zawsze ;]
OdpowiedzUsuńczekam niecierpliwie na następny ;]
Pozdrawiam i życzę powodzenia w pisaniu ;D
Monika
Świetne!
OdpowiedzUsuńUwielbiam <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie ;)
świetne !
OdpowiedzUsuńświetnie, świetnie, świetnie!
OdpowiedzUsuńEj, to jest boskie !
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się , kolejnego rozdziału
mam nadzieję , że szybko go dodasz !
już nie moge doczekać się kolejnego rozdziału ;D
OdpowiedzUsuń